Warning: Creating default object from empty value in /plugins/system/nonumberelements/helpers/parameters.php on line 129
 Skandaliczne walentynki - Męskim okiem - Kochanek
Skandaliczne walentynki
czwartek, 01 marca 2012 10:12

Zapomnij o różach, czekoladkach i kolacji przy świecach. To raczej nudne tak organizować sobie walentynki – przynajmniej według starożytnych Rzymian.

 

Wyobraź sobie za to przechadzających się ulicami miasta półnagich mężczyzn biczujących młode kobiety zakrwawionymi rzemieniami ze świeżo wyprawionych kozich skór. Choć brzmi to jak jakiś spaczony sadomasochistyczny rytuał, Rzymianie tak właśnie świętowali walentynki aż do 496 roku n. e.

W połowie lutego odbywały się Luperkalia. Celebrowano je u stóp wzgórza Palatynu w pobliżu jaskini, w której według tradycji wilczyca karmiła Romulusa i Remusa. Zasadniczo w czasie święta odprawiano rytuały oczyszczenia i sprzyjające płodności.
Uroczystości rozpoczynano zabijając w ofierze 2 kozły i psa. Następnie z kozłów wycinano rzemienie, z którymi biegano po ulicach, smagając kobiety, co miało zagwarantować im płodność.

W 496 roku papież Gelazy zakazał obchodzenia święta i w jego miejsce ustanowił walentynki.
Ale kim właściwie był święty Walenty? Tajemnica otacza tożsamość patrona zakochanych.

Do II wieku n. e. mówiło się co najmniej o trzech mężczyznach, a właściwie o trzech biografiach człowieka o tym imieniu. Żywot każdej z tych postaci zakończył się w okropnych okolicznościach.

Według jednej z wersji Walenty był kapłanem, który w czasach cesarstwa rzymskiego, za panowania Klaudiusza II pomagał prześladowanym. Więziony za swoją działalność przywrócił wzrok niewidomej dziewczynie, córce strażnika, która zakochała się w nim. Został ścięty 14 lutego.

Innym pobożnym Walentym był rzekomo biskup Terni, również torturowany i ścięty za panowania Klaudiusza II.
Trzeci wbrew zakazowi cesarza potajemnie udzielał ślubów zakochanym parom. Skazany za to na niewolę zakochał się w córce strażnika, której w dniu egzekucji przesłał pożegnalny liścik podpisany słowami „od Twojego Walentego”.
Oprócz trzech wariantów legendy, pierwsze wzmianki łączące 14 lutego ze świętem miłości pojawiają się u Geoffreya Chaucera (1340-1400), angielskiego poety i autora „Opowieści kanterberyjskich”.

Jakiś czas później książę Karol Orleański stworzył to, co uznaje się dziś za pierwszą znaną walentynkę. Uwięziony przez Anglików w Tower of London napisał do swojej żony Bonne d'Armagnac rymowany list miłosny, który obecnie jest częścią kolekcji rękopisów w British Library w Londynie.




K.P./livescience.com